Hallo!
Tym razem przychodzę do Was z zupełnie odmiennym tematem recenzji, ponieważ na tą książkę natrafiłam podczas wizyty w bibliotece,gdzie stała na blacie biurka. Książka od razu rzuciła mi się w oko dzięki swojej ciekawej okładce oraz temacie, który od dawna mnie interesował. Właśnie dlatego stwierdziłam ( chociaż miałam tylko oddać przeczytaną książkę i NIC nie wypożyczać) , że konieczne muszę ją przeczytać.
![]() |
| Źródło: polskieradio |
Marek Wałkuski dziennikarz Polskiego Radia, który od 2002 roku mieszka w USA i jest korespondentem w Waszyngtonie.
Ameryka po kawałku nie jest pierwszą książką o USA jaką napisał dziennikarz. Ja jednak nie mając możliwości przeczytania w kolejności tych dwóch książek, zaczęłam od drugiej części. Uważam, że nie był to błąd z mojej strony i nic nie tracę czytając w odwrotnej kolejności.
Jeżeli ktoś liczy, że ta książka to przewodnik po Stanach Zjednoczonych to szybko się rozczaruje. W tej pozycji brak suchych faktów i zdjęć każdej najciekawszej atrakcji turystycznej. Autor w Ameryce po kawałku zawarł historie z własnego życia i przedstawił swoje opinie.
Czytelnikom przybliża różne elementy amerykańskiej rzeczywistości, które mogą kojarzyć się z różnych amerykańskich filmów. Tłumaczy on również ,dlaczego Amerykanie sięgają po takie a nie inne rozwiązania. W swojej książce dziennikarz opisuje rzeczy, które w Stanach polubił. Nie ma w jej miejsca na wyliczanie wad.
Książka składa się z sześciu kawałków, które są podzielone na mniejsze kawałki. W każdym z takich kawałków znajdują się: zdjęcia, ciekawostki, prywatne doświadczenia, spostrzeżenia autora oraz najbardziej interesujące fakty związane z danym podrozdziałem. Wszystko to tworzy naprawdę ciekawą i nierozerwalną całość.
Dzięki tej książce można dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy, które podane zostały w interesujący, a momentami w zabawny sposób. Czytając Amerykę po kawałku miałam wrażenie, że chociaż przez chwilę znajduję się w USA. Po lekturze mogę śmiało przyznać,że teraz trochę lepiej rozumiem ten kraj i jego mieszkańców. Nie ukrywam, że pewne cechy Amerykanów przeniosłabym na polski grunt.
Szczerze polecam przeczytać książkę tego autora.


Komentarze
Prześlij komentarz