Hallo !
Dzisiaj dla odmiany mam dla Was recenzje filmu, który niedawno poleciła mi znajoma. Mimo,ze na początku nie chciałam go obejrzeć, bo oczami wyobraźni widziałam już potencjalne sceny, które mogły wydarzyć się w tym filmie, postanowiłam go obejrzeć.
Instytut Atticus założony przez doktora Westa i zajmuję się on badaniami nad zjawiskami paranormalnymi. Wkrótce trafia do niego tajemnicza kobieta, a doktor wraz z grupą swoich współpracowników postanawia przeprowadzić na kobiecie najróżniejsze badania, które wykazują , że Judith ma ponadprzeciętne zdolności paranormalne.
Jest to film z 2015 toku, który nakręcony został w postaci paradokumentu o czym świadczą wywiady z uczestnikami zdarzeń (sprzed 40 lat- czasy zimnej wojny) oraz archiwalne zdjęcia z prac Instytutu wplecione w akcję horroru.
Niewątpliwym plus tego filmu to skoncentrowanie się twórców motywie badań paranormalnych, który rzadko przestawiany jest w formie paradokumentu.
Trzeba przyznać,że film rozkręca się bardzo powoli i początkowo jest nawet nudny. Jednak po upływie około 25 minut film zaczyna nabierać rozpędu, a zdarzenia dziejące się w filmie robią się ciekawsze.
Jednak nie jest to film zasługujący na miano arcydzieła filmowego, szczególnie dla osób, które widziały chociażby: Egzorcyzmy Emilie Rose, Omen czy słynny w Polsce serial Z archiwum X. Dlatego sceny z filmu nie są zbyt zaskakujące, a po formie w jakiej został on przedstawiony można by było spodziewać się naprawdę szokujących i przerażających momentów.
Ciężko mi nawet opisać tak słaby film, który po prostu po raz kolejny przerabia to co już dawno zostało nakręcone.

Komentarze
Prześlij komentarz